Od Początku...Dramione 1

By | 17:51 Leave a Comment

      Hogward miał się stać moim nowym domem, nową szkołą, nowym miejscem...Gdzie chcę być.

   Ale najpierw zakupy : kociołki, pióra, szaty, książki, miotła i najważniejsze Różdżka..
Na zakupy trzeba było poświęcić cały dzień.
  To był męczący dzień, więc szybko zasnęłam. O poranku  obudził mnie kot, musiałam się jeszcze spakować i pojechać na dworzec. Martwiłam się, że się spóźnię, jednakże tak się nie stało na całe szczęści. Dotarłam na czas.
 Pożegnałam się z rodzicami i wsiadłam do pociągu. W końcu zaczęłam tę przygodę w Hogwarcie, długo na to czekałam.
W pociągu był jeden wolny przedział, więc usiadłam tam i wyglądałam przez okno podziwiając widoki. Gdy nagle ktoś się odezwał..
 -  Cześć, czy tu miejsce jest wolne ? Wszędzie pełno.
- Jasne. Chcesz to siadaj.- odpowiedziałam i znów patrzyłam przez okno. Lecz nieznajomy znów się odzywa.
- Jestem Draco Malfoy, a Ty, kto?
- Ja Hermiona Granger
- Miło mi - Uśmiechnął się, ja również uśmiechnęłam się do niego. Wyjęłam książkę z torby i zaczęłam czytać, ale czułam, że Draco wciąż mi się przygląda, no i nie wytrzymałam...
- Coś nie tak ? - Spytałam.
- Nie wszystko w porządku, a czemu pytasz ?
- Po prostu dziwnie mi się przyglądasz i chciałam wiedzieć czy wszystko jest dobrze.
- Jasne, że dobrze, a wręcz znakomicie.
- Znakomicie ? Czemu ? - Pytam zdezorientowana.
- Nie wiem w Twoim towarzystwie czuję się jakoś lepiej i może to dlatego. - Odpowiada z uśmiechem.
- Jasne.
I znów zagłębiam się w lekturze tylko tym razem co jakiś czas zerkam na Darco i za każdym razem się uśmiecha, wtedy jego oczy wyglądają inaczej, piękniej.
    Dojechaliśmy na miejsce i ruszamy w stronę Hogwartu, wtedy straciłam z oczy Dracona, trochę posmutniałam. Szliśmy schodami do Wielkiej Sali i znów widzę Draco uśmiecha się do mnie i idzie w moją stronę.
Wchodzimy do Wielkiej Sali, aby przydzielono nas do domów.
Jako pierwszy został wyczytany Draco Malfoy i od razu przydzielono go Slytherinu, jeszcze kilka osób i wyczytano mnie.
- Hermiona Grenger !
Idę powoli w stronę krzesła i tiara długo się zastanawiała, gdzie mnie przydzielić. Gdy nagle :
- Gryffindor.
Dracon posmutniał, ja też. W swoim domu czułam się bardzo samotnie całe dnie spędzałam z Malfoyem. Nadeszło Halloween i nagle.....
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze:

Jeśli wszystko się podoba to komentujcie i możecie pisać dokończenie tej historii jakie byście chcieli, ciekawi mnie jakie wyobrażenie o tym macie Wy, czytelnicy. Z wielką chęcią poczytałabym Wasze zakończenia. Miłego czytania i może pisania :)

Wyświetlenia