Egzamin skończony, jeszcze przed oddaniem spojrzałam na Dracona, zbyt skupiony by zauważyć że patrzę.
Wstaję i zmierzam do nauczycieli, oddaje egzamin, odwracam się i idę w stronę drzwi, nie kontrolowanie zerkam na Draco.
Minęło 30 minut wyszło już 50 osób z 96. Draco jeszcze w środku. . .
- Witaj Hermiono.- odwracam się i widzę matkę Draco.
-Yyyy. . . Dzień dobry
- Jak tam egzamin ?
- Chyba dobrze, czeka pani na Dracona ?
- W sumie to nie- przerwała -Chciałam tu spotkać Ciebie.
- Mnie ? - Pytam zdziwiona - Czemu akurat mnie ?
- Musimy porozmawiać. . . o moim synu. Kiedy będziesz mieć chwilę na tę rozmowę ?
- Jutro ?
- Wspaniale
Pages
Jeśli wszystko się podoba to komentujcie i możecie pisać dokończenie tej historii jakie byście chcieli, ciekawi mnie jakie wyobrażenie o tym macie Wy, czytelnicy.
Z wielką chęcią poczytałabym Wasze zakończenia.
Miłego czytania i może pisania :)

0 komentarze: