Obudziłem się wcześnie poszedłem na śniadanie , gdy skończyłem zauważyłem, że Miona też już idzie to podszedłem do niej.
- Zdenerwowana ? -Spytałem.
- Bardzo !
- Poradzisz sobie, jestem pewien. Gotowa ?
- Jasne.
- To idziemy.
Na egzamin mieliśmy 3 godziny skończyła po 2, ale jeszcze pół godziny siedziała i sprawdzała, gdy była pewna, że wszystko jest dobrze podniosła rękę. Wszystko oberwowałem.
- Już Hermiono ? Jesteś pewna, że skończyłaś ?
- Tak Pani Profesor.
- Więc dobrze, możesz już wyjść.
- Dziękuję.
I wyszła z sali, w końcu została mi godzina i jedno zadanie, szybko pójdzie - pomyślał.
********************************************
Dwa dni później wyniki, znalazłem koperte i ....
- 98 PUNKTÓW ! -krzyknąłem z radości
- Nie chwal się, nie każdemu poszło tak cudownie i z łaski swojej ni dołuj ludzi.
wyszedł na korytarz i słyszał szepty
- Słyszałaś ta Granger ma 99 punktów, a Malfoy 98, dwójka najlepszych.
- To co nikt nie dostał 100 ?
- Nie, przecież mówię, że Granger ma najwyższy wynik.
Poszedłem na most i zauważyłem, że w moim kierunku idzie Miona, chciałem ją nabrać, że poszło mi tragicznie.
- Jakie masz wyniki ? - Spytałem.
- 99 punktów, a Ty ? - była tak uśmiechnięta
- Jesteś ode mnie lepsza. - Przerwałem - Ale tylko o 1 punkt - uśmiechnąłem się szeroko i ją przytuliłem.
Była tak szczęśliwa, że oboje zdaliśmy.
- Ale masz minę. - Stwierdziłem.
- Nie rozumiem ?
- Taką zaskoczoną, prawie dałaś się nabrać, co ?
- Dobrze powiedziane. . . Prawie.
- Jestem z Ciebie dumny, a Twój wynik. . .-Przerwałem
- O co chodzi ? Znów próbujesz mnie nabrać ?
- Nie chcę Cię nabrać, dobra chciałem. Po prostu masz najlepszy wynik w całym Hogwarcie.
- Jak to ? - Spytała zdziwiona.
- Ty masz 99 punktów, ja 98, ale nikt nie zdobył 100 punktów. JESTEŚ NAJLEPSZA !!!
- To nie wiarygodne, nie mogę w to uwierzyć.
- Przepraszam. . . .
- Ale za co ? - pocałowałem ją
Chwila ciszy, która mnie mordowała, od przeczytania listu od Ojca
- Przepraszam. . . . .- Powtórzyłem cicho.
- Nie masz za co przepraszać.
- Owszem mam.
- Niby za co ?
- Nie chcę, żeby to się tak skończyło, ale niestety ja muszę Cię . . .
- Zostawić ?
- Tak.
- To po co to było ? Po co to wszystko ?
- Ty nie rozumiesz . .
- W takim razie wytłumacz mi to . . .
- Nie mogę ja. . .
Na chwilę zapadła cisza.
- Mam dość nie chcę już tego. . .- Przerwała - Nie chcę Cię widzieć już nigdy, rozumiesz ?
- Tak.
- Mam nadzieję, nie pisz do mnie. . Ja. . Po prostu nie chcę Cię znać. Odejdź.
- Ale pozwól...- Przerwała mi.
- Nie ! Dość tego ! Pozwoliłeś żebym się w Tobie zakochała, a teraz mnie zostawiasz, może trzeba było niczego nie zaczynać. .- Odbiegła ode mnie i zatrzymała się kawałek dalej, odwróciła się i krzyknęła - NIENAWIDZĘ CIĘ !!
Nie masz pojęcia jak to mnie boli - Szepnął
**********************************************************************
************************************************************************
http://kocham-fremione.blogspot.com/
~~ Manniaaaa
0 komentarze: