Dramione #1 ~~ Historia Dracona

By | 20:23 1 comment
Hogwart to szkoła jak, każda inna, tylko że ta jest dla czarodziei, czarownic i wybranych mugoli.
Ojciec nie chciał żebym jechał i przebywał z nimi, z mugolami. Uważał ich za gorszych, ale ja nie zawsze wydawało mi się, że są tacy jak my, że wszyscy jesteśmy zwyczajni. 

Na Pokątną, miotła, książki, pióra no i różdżka... i pełno innych klamotów...

Następny dzień, wyjazd. Jestem na peronie, Matka pożegnała mnie, Ojciec jak zwykle w ministerstwie. Wsiadłem i szukałem miejsca, brak.

 Stanąłem na chwile przy oknie, potrzebowałem powietrza, ale też czułem się samotny, chociaż było wokół tyle osób. Odwróciłem się i zobaczyłem prawie pusty przedział, siedziała tam jedna dziewczyna, otworzyłem drzwi i powiedziałem : 

-  Cześć, czy tu miejsce jest wolne ? Wszędzie pełno.
- Jasne. Chcesz to siadaj.- odpowiedziała i znów patrzyła przez okno. Lecz znów się odzywam.
- Jestem Draco Malfoy, a Ty, kto?
- Ja Hermiona Granger
- Miło mi - Uśmiechnąłem się, i ona również uśmiechnęła się do mnie.                                                Wyjęła książkę z torby i zaczęła czytać, ale czuła, że wciąż się jej  przyglądam, no i nie wytrzymała...
- Coś nie tak ? - Spytała.
- Nie wszystko w porządku, a czemu pytasz ?
- Po prostu dziwnie mi się przyglądasz i chciałam wiedzieć czy wszystko jest dobrze.
- Jasne, że dobrze, a wręcz znakomicie.
- Znakomicie ? Czemu ? - Pyta zdezorientowana.
- Nie wiem w Twoim towarzystwie czuję się jakoś lepiej i może to dlatego. - Odpowiadam z uśmiechem.
- Jasne.
Znów czytała, prawie do końca jazdy.  


Gdy byliśmy już w zamku i w Wielkiej sali mieli nas rozdzielić do domów, moje nazwisko było pierwsze. Tiara powiedziała od razu :
Slytherin, Hermiona była później..
 - Hermiona Grenger : Gryffindor.
Posmutniałem, ona z resztą też, chyba to zauważyła.
Tego wieczoru już nie rozmawialiśmy, nie było jak. Poszliśmy w zupełnie inne kierunki szkoły ona w prawo i na górę, a ja w lewo i na górę. z mojej sypialni widać okno wierzy Gryffindoru.
W nocy nie mogłem spać.
Wszyscy wokół byli pogrążeni w słodkim śnie, ale nie ja. Ja wciąż myślałem o niej. O samotnej dziewczynie w przedziale, patrząc w ona jej wierzy wciąż rozmyślałem, gdy zobaczyłem, że ktoś tam chodzi. Pomyślałem, że to ona... Nie myliłem się, zapaliła świecę i ujrzałem jej bladą twarz, tak idealną. I nagle odeszła od okna, więc postanowiłem się przejść po szkole, gdy zobaczyłem ją z Fredem, nie zauważyli mnie... Czy oni są razem ? Nie, na pewno, chociaż dopiero co ją poznałem i właściwie to mało rozmawialiśmy, jakoś nie mieliśmy tematu... Ale nie, proszę, błagam niech ona z nim nie będzie, TO JA CHCĘ Z NIĄ BYĆ ! 
Nowszy post Starszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Co Co Co? I co dalej? Przeczytałam wszystko i tu nagle takie coś i nie ma więcej??? O.o Jak Fredem? :D tego się nie spodziewałam! :* Haha ale tak ogólnie... pomysł ciekawy tylko brak opisów! Ja też tak robiłam XD opisuj więcej uczuć, jak wygląda miejsce w którym się znajdują itp. Czekam na nexta :* pozdrawiam i zapraszam do mnie na dzisiejszy rozdział który pojawi się po południu!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wszystko się podoba to komentujcie i możecie pisać dokończenie tej historii jakie byście chcieli, ciekawi mnie jakie wyobrażenie o tym macie Wy, czytelnicy. Z wielką chęcią poczytałabym Wasze zakończenia. Miłego czytania i może pisania :)

Wyświetlenia